Człowiek nie jest taki, że by nie popłynął. I nie chodzi tu o to, że czasami mamy ochotę coś pooglądać, poprzeglądać, podpatrzyć, przejrzeć – jednym słowem: coś prześledzić. Więc włączamy i zaczynamy śledzić. Może serial – jeden odcinek. No dobrze, drugi i koniec. Niech będzie, że jeszcze jeden – ten będzie na pewno ostatni. I tak ciągniemy, jak pijak, który nie może przestać, dopóki nie ujrzy dna butelki. Śledzimy życie – nie nasze, nie uczestnicząc w nim – bez opamiętania..